Październik 2024

Projekt 365 — rozdział czwarty

Październik to miesiąc, który nie pyta o zgodę. Przychodzi i zmienia wszystko po swojemu.

Światło opada niżej, dni skracają się szybciej, a kolory osiągają swoją pełnię, tak jakby wiedziały, że to ostatni moment, żeby zabłysnąć najmocniej. Złote drzewa, czerwone liście, ciemniejąca ziemia. Poranki są chłodne i wilgotne. Mgła snuje się powoli, zasłaniając to, co oczywiste, i odsłaniając to, co łatwo przeoczyć. W tej ciszy wszystko wydaje się bardziej wyraźne.

W październiku fotografia przestaje gonić. Zatrzymuje się. Patrzy dłużej. Szuka nie tego, co oczywiste, ale tego, co znika.

Październik zostawia ślady, kolory, ciszę…..


To był czwarty rozdział.
Czas pełni i powolnego końca.

Przewijanie do góry