Listopad 2024
Projekt 365 — rozdział piąty
Listopad to moment między jesienią a zimą. Cichy, niedookreślony, trochę zawieszony.
Czasem wychodzę z aparatem i wracam z pustymi rękami, ale pełniejszy niż wcześniej. Bo to nie zdjęcia są najważniejsze, tylko to, co dzieje się między nimi: cisza, zmęczenie, skupienie, uważność.
Listopadowa fotografia wymaga cierpliwości. Świat jest surowy. Szary. Odsłonięty.
Są dni, kiedy nic się nie dzieje, a jednak dzieje się wszystko w środku.
Listopad zostawia spokój, ale też zmęczenie i refleksję.
To był piąty rozdział.
Więcej czucia. Więcej bycia w chwili.
