Sierpień 2025

Projekt 365 — rozdział czternasty

Sierpień nie zaczyna się nagle. On po prostu przejmuje lipiec.

Jest ciepło, ale już inaczej. Dni są długie, ale powoli tracą swoją intensywność. Wszystko wygląda znajomo: pola, drogi, miejsca, tylko jakby trochę spokojniej. Zboża znikają z pól. Zostają ślady po nich, krótsza trawa, puste przestrzenie, więcej widoku niż wcześniej. Krajobraz robi się otwarty.

Pojawia się też coś, czego wcześniej nie było, cisza, która nie wynika ze zmęczenia dnia, tylko z tego, że coś się kończy.

Projekt 365 trochę się wycisza.
Nie znika, nie zwalnia na siłę tylko po prostu przestaje się spieszyć.

I nagle okazuje się, że nie trzeba iść dalej szybciej.
Wystarczy iść dokładniej.


Zostają drogi,
które już się zna,
i miejsca,
które nic nie muszą udowadniać.

Nie wszystko zostało zatrzymane,
nie wszystko miało sens.

Ale to, co było —
było wystarczające.

Przewijanie do góry