Październik 2025
Projekt 365 — rozdział szesnasty
Październik jest wyraźny.
Jednego dnia drzewa jeszcze trzymają kolor, liście świecą w świetle i wszystko wydaje się prostsze. Następnego jest chłodniej, bardziej szaro, a wiatr zabiera to, co jeszcze chwilę temu było na miejscu.
Tak samo z drogą.
Czasem idzie się lekko powietrze czyste, widok daleki, wszystko układa się samo. A czasem każdy krok jest cięższy, jakby coś nie do końca chciało iść dalej razem z tobą.
Światło też nie jest pewne. Raz zostaje dłużej, raz znika szybciej niż się spodziewasz.
I może właśnie w tym jest sens. Nie w tym, żeby było równo.
Tylko w tym, żeby iść dalej, niezależnie od tego, czy dzień jest jaśniejszy czy ciemniejszy.
Droga nie zawsze
prowadzi lekko,
ale i tak
prowadzi dalej.
I może to wystarczy
że mimo wszystkiego
wciąż się idzie.
